Dlaczego Twoje rysunki nie muszą być "świetne"

Dlaczego Twoje rysunki nie muszą być „świetne”

To druga notatka z serii Dziennik Pokładowy

 

Powyższe stwierdzenie może wydać Ci się dziwne.
Takie słowa z ust osoby zarabiającej na życie „rysowaniem”? Już wyjaśniam! 🙂

 

To kwestia czasu

Na skutek wczorajszej rozmowy z jednym z członków grupy Z pasją o mocnych stronach (uwielbiam to miejsce!) zostało mi w głowie takie pytanie:

 

Czy robienie ładnych rysunków z wykładów i szkoleń nie zajmuje zbyt dużo czasu?

Pierwsze kroki w sketchnotingu stawiałam podczas studiów. Wiele osób patrzyło sceptycznie na mój sposób notowania. Wydawało im się, że takie „kolorowanie stron” to strata czasu. Niektórzy myśleli, że podczas wykładów i zajęć tworzę wersje notatki „na szybko”, a dopiero w domu przerysowuję ją, dobieram odpowiednie kolory, ikony itd.

Nie będę się zapierać, że mi się to nie zdarzyło. Po prostu lubię ładne rzeczy. A jak dołożył się do tego pastwiący nade mną cień perfekcjonizmu, to mogłam godziny spędzić na „upiększaniu” notatki…

 

Z tego powodu szybko zdecydowałam się na tworzenie notatek wizualnych głównie w ramach pracy z tekstem – to bardziej przewidywalny format. W ten sposób nauczyłam się rozplanowywać przestrzeń na kartce, pisać drukowanymi literami zamiast pisanymi, kontrolować używanie kolorów itd.

Dopiero gdy w tej działce poczułam się pewniej, zabrałam się za zapisywanie treści wykładów. W innym wypadku byłoby to porywanie się z motyką na słońce. Bowiem do efektywnego notowania wizualnego na żywo potrzebna jest zmiana sposobu myślenia o przyswajaniu informacji i trening aktywnego słuchania. Na to potrzeba chęci, czasu i ćwiczeń.

 

Użyteczność ponad piękno

Obecnie często tworzę notatki na żywo. Co więcej część z nich jest tworzona w wersji wielkoformatowej. Z tej perspektywy, z ręką na sercu mogę Ci powiedzieć, że w pracy graphic recordera czy sketchnotera wcale nie chodzi o piękne rysunki!

Liczy się uchwycenie tego, co naprawdę ważne.

Wsparcie odbiorców w dostrzeżeniu pewnych idei i niewidocznych dla nich na co dzień wzorów.

Uproszczenie tego, co złożone i znalezienie porządku w chaosie.

Liczy się UŻYTECZNOŚĆ.

 

Wiadomo, chciałabym, żeby moje sketchnotki i zapisy graficzne zachwycały od strony wizualnej. Sporo uwagi poświęcam na rozwój mojego „rysowniczego” warsztatu. Jednak gdyby moje notatki miały być tylko piękne, ale nie służyłyby powyższym ideom, to w moich oczach byłyby – łagodnie mówiąc – do kitu.

Z pewnością znajdą się tacy, którzy się ze mną nie zgodzą. Ja jednak staram się patrzeć na notatkę – nieważne czy tradycyjną, czy wizualną – jako na coś, co pozwala przede wszystkim lepiej działać jej odbiorcom.

 

Potrafisz rysować wystarczająco dobrze

Naprawdę.

POTRAFISZ RYSOWAĆ.

Tym, co prawdopodobnie Cię blokuje wcale nie jest Twoja umiejętność rysowania, a raczej to, że zbytnio martwisz się co pomyślą sobie inni o Twoich zdolnościach. Lub co gorsze – od razu sam zakładasz, że nie masz do tego „talentu”.

Otwórz na chwilę umysł i spróbuj wziąć pod uwagę taką wersję rzeczywistości, w której potrafisz rysować 🙂 Pomoże Ci w tym hasło:

 

Rozpoznawalność ponad realizm

 

Zza tego hasła wyłaniają się raźnie maszerujące kropki, linie i inne znane Ci pewnie kształty: kółko, trójkąt, kwadrat i prostokąt 🙂 To one pomagają mi zwizualizować idee podczas zapisów graficznych i umożliwiają narysowanie tego, czego akurat w danym momencie potrzebuję. Bez nich daleko bym nie zaszła. A już na pewno nie stworzyłabym w naprawdę błyskawicznym tempie rysunku, który byłby łatwo rozpoznawalny.

Każdy rysunek – skończony, czy nieskończony – to przykład tego, czego się nauczyłam. Nie zawsze jest to nowe narzędzie czy technika. Czasami to wskazówka pokazująca, czego bezwzględnie mam nie robić następnym razem… 😉

 

Dan Roam w swojej książce „Narysuj swoje myśli. Jak skutecznie prezentować i sprzedawać pomysły na kartce papieru” świetnie to opisuje, mówiąc:

 

„Ludzie lubią oglądać rysunki wykonane przez innych ludzi.”

 

Wszystko z powodu spontaniczności i niedoskonałości takich obrazków. One nie są aż tak onieśmielające jak perfekcyjne wykresy komputerowe…

  • SkuteczneRysowanie | Paulina

    Jak najbardziej przyłączam się do stwierdzenia że rysunki mają byc użyteczne. Dla mnie liczy się przede wszystkim „Skuteczne Rysowanie” 🙂 Czyli takie które wzmacnia przekaz i umożliwia lepsze zrozumienie i dłuższe zapamiętanie przekazywanej treści.😉

    • Cieszę się, że podzielasz moje zdanie! 🙂
      Uwielbiam hasło, z którego często korzysta firma Scriberia „Forget works of art – make art that works!” 😉