Flow Ci się nie przydarza – sam je tworzysz!

Znowu to samo. Siedziałam przy biurku. Dookoła mnie zebrały się już stosy zapisanych stron, a w internetowej przeglądarce miałam otwarte kilkadziesiąt kart. Właśnie zerowałam kolejny kubek herbaty i ewidentnie miałam dosyć. Przecież ile razy można się zabierać za to całe pisanie? Kolejny dzień z rzędu i nic. To znaczy prawie nic, bo w końcu wiem, że nic nie wiem… 

Na dziś wystarczy! Złożyłam kartki na jedną kupkę, włączyłam moją jesienną playlistę i sięgnęłam po mazaki, żeby sobie coś pobazgrolić. Tylko o tym miałam siłę myśleć. To rzeczywiście chciało mi się robić.

I naprawdę nie wiem kiedy, ale nagle BACH! A gdybym tak to napisała?… Palce same zaczęły mi śmigać po klawiaturze. Tak to jest to! Pisz, pisz… Nim minęło kilka godzin, ja napisałam to, co chciałam. Choć miałam wrażenie, że trwało to może pół godziny.

Masz tak czasami? Jeśli tak, to pewnie nieraz pomyślałeś wtedy: Wow! Co to w ogóle było? Ja chcę jeszcze raz! Stan, w którym się znalazłam określa się mianem FLOW. A moja męczarnia z początku postu stanowi tak naprawdę nieuniknioną część cyklu flow. Niestety wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy. Chcę to zmienić dzięki serii postów na temat zjawiska przepływu, jak nazywa je się po polsku.

 

OJCIEC CHRZESTNY FLOW

W latach 70-tych pewien Węgierski psycholog i naukowiec o nazwisku, nad którym wielu łamie sobie język – Mihaly Cskiszentmihalyi – chciał się dowiedzieć, kiedy w codziennym życiu czujemy się naprawdę szczęśliwi. Swoje poszukiwania zaczął od prowadzenia wywiadów z osobami określanymi mianem kreatywnych czy samorealizujących. Pytał zatem artystów, poetów, naukowców o to, co sprawiło, że poczuli chęć poświęcenia się działaniom nie dającym raczej dużych szans na bogactwo czy sławę. Dlaczego akurat te czynności nadawały ich życiu sens czy poczucie szczęścia?

Jeden z najlepszych amerykańskich kompozytorów w trakcie wywiadu badawczego powiedział, że gdy komponowanie dobrze mu szło czuł ekstazę. Ekstaza może kojarzyć się dwuznacznie, ale w języku greckim znaczy stać obok czegoś. Chodzi niemalże o przejście do alternatywnej rzeczywistości, porzucenie codziennych czynności. Nie było zatem ważne dla niego w jakim miejscu i okolicznościach się znajduje. Wystarczała mu kartka papieru, na której umieszczał nuty w konfiguracji, w jakiej jeszcze nigdy wcześniej nikt ich nie zestawił.

 

CZASEM WARTO POPŁYNĄĆ Z PRĄDEM

Rozmówcy Csikszentmihalyiego często wspominali, że będąc pochłonięci jakimś działaniem odczuwali coś co można, by określić jako „płynięcie z prądem”. Dlatego badacz zdecydował się nazwać ten stan umysłu „doświadczaniem przepływu”.

Wkrótce Csikszentmihalyi zaczął współpracę z innymi psychologami z całego świata, aby dotrzeć do różnorodnych grup ludzi (do Japońskich nastolatków, Włoskich rolników, pracowników produkcji w Chicago…) i także im zadać pytanie o to, co czują, gdy ich praca bądź lubiane przez nich zadanie rzeczywiście pochłania na całego.

Dzięki tym badaniom możesz teraz poznać 10 uniwersalnych oznak tego, że znajdujesz się w stanie flow.

1. KONCENTRACJA

Koncentrujesz się tak intensywnie i głęboko, że odczuwasz coś na rodzaj ekstazy. Posiadasz pełne zrozumienie tego obszaru działań, nad którym pracujesz.

2. JASNE CELE

Zauważasz zasady i wymagania danego zadania, a cel jest dla Ciebie jak najbardziej osiągalny, gdyż posiadasz umiejętności i narzędzia niezbędne do jego osiągnięcia. Co więcej zarówno cel, jak i poziom umiejętności są Twoim zdaniem ambitne.

3. BRAK POCZUCIA CZASU

Jak najłatwiej dostrzec, że jesteś w stanie flow? Wciągasz się w rozmowę lub realizację projektu do tego stopnia, że tracisz poczucie czasu. Myślisz, że rozmawiasz z kimś kilkanaście minut, a tu minęła już godzina. Pracujesz nad ważnym projektem od kilku dni, a wydaje Ci się, że trwało to może 24 godziny.

4. UTRATA POCZUCIA JA 

Zanika Twoje poczucie Ja, ponieważ nikt nie posiada wystarczających zasobów uwagi, aby jednocześnie wykonywać zadania, które wymagają silnej, skupionej koncentracji i dalej czuć, że istnieje.

5. BEZPOŚREDNI I NATYCHMIASTOWY FEEDBACK

To czy idzie Ci dobrze czy nie za bardzo dostrzegasz od razu. Dzięki temu jesteś elastyczny i z łatwością dostosowujesz swoje działania do aktualnych wymagań sytuacji.

10 oznak flow

6. RÓWNOWAGA POMIĘDZY POZIOMEM UMIEJĘTNOŚCI A WYMAGANIAMI ZADANIA

Aktywność, którą podejmujesz nie jest dla Ciebie ani zbyt łatwa, ani zbyt trudna. Być może wykonujesz już tą czynność po raz setny, niemal automatycznie. Stąd między innymi wziął się pogląd w badaniach nad kreatywnością i efektywnością, mówiący, że musisz poświęcić 10 000 godzin na zdobywanie wiedzy i umiejętności z danej dziedziny, by móc nazwać się ekspertem od X.

7. POCZUCIE KONTROLI

W dużej mierze Twoje poczucie kontroli wynika z poprzednich elementów: doprecyzowanych celów, natychmiastowej informacji zwrotnej, równowagi na skali umiejętności-zadanie.

8. MOTYWACJA WEWNĘTRZNA 

To co robisz jest dla Ciebie samo w sobie nagrodą, więc wykonywanie określonej czynności przychodzi Ci z łatwością.

9. UTRATA ŚWIADOMOŚCI CIAŁA

Nie monitorujesz tego, co co dzieje się z Twoim ciałem. Możesz nawet nie odczuwać głodu czy zmęczenia.

10. POCHŁONIĘCIE

Po fakcie odnosisz wrażenie, że czynność kompletnie Cię pochłonęła. To tak jakby w pewnym momencie nie było już Ciebie – Ty stajesz się tylko narzędziem w procesie.

Zdaniem Csikszentmihalyi wystarczy obecność minimum 3 elementów, żeby móc powiedzieć, że doświadczyłeś microflow.

 

FLOW CI SIĘ NIE PRZYDARZA – SAM JE TWORZYSZ!

Csikszentmihalyi używa często określeń typu „znaleźć się w stanie flow”, „doświadczać flow”, co może potęgować wrażenie, że przepływ to coś tajemniczego i niewytłumaczalnego, co nam się tylko przydarza. Jeśli będziesz patrzył na sprawę w ten sposób, to czy zechcesz dowiedzieć się w jaki sposób możesz przyczynić się do stworzenia przepływu w danej sytuacji? Szczerze wierzę w to, że to Ci się przyda! U siebie dostrzegam spory wpływ tej wiedzy na to jak realizuję siebie w różnych sferach życia. Flow naprawdę umożliwi Ci wzniesienie się na wyższy poziom działania.

Zatem zrozum jedno: flow nie bierze się z nikąd i nie wiąże się z magią. Każdy potencjalnie jest w stanie wykreować ten stan! Jeżeli po spojrzeniu na listę 10 oznak flow wiesz, że rzeczywiście kiedyś coś podobnego odczułeś, to spróbuj przyjrzeć się temu doświadczeniu. Staraj się wyłapać, co wtedy robiłeś i w jakich okolicznościach się znajdowałeś. Co doprowadziło Cię do osiągnięcia tak genialnego efektu Twojego wysiłku?

 

JAK PRZEWIDZIEĆ KIEDY NASTĄPI PRZEPŁYW?

Mihaly Csikszentmihalyi za dwie kluczowe sprawy w swoich badaniach uznał przyjrzenie się poziomowi trudności doświadczanych w danym momencie oraz ocenę poziomu  posiadanych umiejętności. Zatem jeśli nie chcesz czekać na przypadkowe pojawienie się flow i wolisz aktywnie przyczynić się do częstszego odczuwania tego stanu, wypróbuj zmodyfikowaną wersję procedury, jaką Csikszentmihalyi zastosował w swoich badaniach.

ĆWICZENIE

Twoim zadaniem będzie ustawienie na telefonie komórkowym 7 automatycznych przypomnień rozłożonych na cały dzień (nie wliczaj w to oczywiście snu!). Gdy dostrzeżesz powiadomienie, zapisz na kartce lub w notatniku odpowiedzi na 4 poniższe pytania:

– Co robisz?
– Jak się czujesz?
– Gdzie jesteś?
– O czym myślisz?

Spokojnie, wystarczą same hasła. Potem wróć szybko do swoich wcześniejszych działań.

Dzięki temu z czasem będziesz mógł oszacować średni poziom trudności, z jakimi się spotykasz i średni poziom posiadanych umiejętności. Będą to wartości unikalne, typowe tylko dla Ciebie. Zwykle te informacje można zaznaczyć punktem umiejscowionym gdzieś na środku poniższego wykresu.

 

jak osiągnąć flow

Znajomość tego punktu pozwoli Ci na własnym przykładzie dostrzec, że:

FLOW pojawia się wtedy, gdy zarówno wymagania zadania,

jak i umiejętności potrzebne do jego wykonania

są większe niż średnie.

Wspomniane zadanie wcale nie musi dotyczyć Twojej pracy. Drzwi do przepływu otwierają się szczególnie, gdy robisz to, co rzeczywiście lubisz! Może to być uczenie innych, rozmowa z kimś, szycie, pisanie… Co to będzie dla Ciebie? W moim przypadku z pewnością są to sytuacje związane z ilustrowaniem myśli i z uczeniem innych.

Na wykresie jest jeszcze kilka innych stanów umysłu niż FLOW, które również sprzyjają Twojemu rozwojowi:

– POBUDZENIE: Podejrzewasz, że poziom Twoich umiejętności jest niewystarczający do osiągnięcia sukcesu w tak trudnym zadaniu. Czujesz, że wyszedłeś poza strefę komfortu. I tu – jak już pewnie nie raz słyszałeś – dzieje się magia! Gdy jesteś zmotywowany, sprostasz sytuacji dzięki uczeniu się, zdobywaniu wiedzy, rozwijaniu swoich umiejętności. Sam przyczyniasz się do tego, że w krótkim czasie ponownie zanurzasz się we flow.

– POCZUCIE KONTROLI: Jesteś pewny, że posiadasz umiejętności niezbędne do osiągnięcia sukcesu w realizacji tego zadania. Czujesz się zatem komfortowo, ale działanie samo w sobie już Cię tak nie cieszy. Aby ponownie wkroczyć w obszar flow warto byś podniósł sobie poprzeczkę zmieniając nieco reguły gry: Jak mogę zrobić to szybciej? A może wypróbuję nową metodę?

– ODPRĘŻENIE: Stan umysłu, w którym czujesz się całkiem dobrze, ponieważ czynności, jakich się podejmujesz wydają Ci się dziecinnie proste. W następnym artykule z tego cyklu dowiesz się m.in. jaką wagę w doświadczaniu przepływu pełni odpowiednia forma relaksu.

Pozostałe stany umysłu stają się coraz mniej optymalne:

– ZNUDZENIE: Kolejny raz robisz to samo. Każdy kolejny dzień podobny do następnego. Jesteś w stanie z niesamowitą precyzją powiedzieć co się za chwilę wydarzy. Tylko czy o taki rodzaj wszechwiedzy i magii Ci chodzi?

– APATIA: Masz poczucie, że nic nie robisz. Twoje zainteresowania już tak nie cieszą. Kompletnie nie masz ochoty stawiać czoła wyzwaniom. Straciłeś energię do życia. Najchętniej przez cały dzień raczyłbyś się blaskiem padającym z telewizora. Nie wierzysz, że jeszcze cokolwiek możesz zmienić.

– NIEPOKÓJ: Czujesz, że nie jesteś w stanie sprostać zadaniu, które masz wykonać. Niełatwo jest Ci określić czego tak naprawdę się obawiasz. Jesteś pewien, że czegoś Ci brakuje. Wiedzy? Umiejętności? Czasu? Co by to nie było z pewnością trudno będzie to zdobyć, aby zrealizować zadanie na poziomie, który Cię zadowala.

– LĘK: Niepokój przybrał na sile. Już teraz na samą myśl o działaniu przeszywa Cię dreszcz i napinają się mięśnie. Zadanie wydaje Ci się kompletnie niewykonalne. Wyszedłeś poza strefę komfortu, ale nie masz odpowiednich narzędzi ani drogowskazów, które pozwoliłyby Ci na efektywne działanie. Masz wrażenie, że się zgubiłeś.

To właśnie w opisanych wyżej niezbyt optymalnych stanach umysłu wydaje Ci się, że przejście we flow wymaga odkrycia magicznego portalu. Obiecuję, że w kolejnych postach pokażę, że możesz zostać wynalazcą i zbudować taki portal samodzielnie. Póki co mam dla Ciebie…

 

2 PROSTE RADY NA DZIŚ

1. Podążaj za pasją. Flow jak już wiesz idzie za skupieniem, a pasja mocno trzyma skupienie za rękę.

Pamiętaj! Stan flow kroczy za skupieniem, a pasja mocno trzyma skupienie za rękę. Click To Tweet

2. Umysł jest elastyczny! Im więcej flow wypracujesz, tym więcej i częściej będziesz go później doświadczał. Co oznacza, że możesz wejść w stan flow podczas porannego biegania i pozostać pod jego silnym wpływem przez resztę dnia.

 

Temat Cię zaciekawił?

Zanim pojawi się kolejny post z serii Nie czekaj na FLOW, zajrzyj do rad węgierskiego psychologa na literę C zawartych tu:

* Wystąpienie na TED2004 „Flow. The secret to happiness” (również z polskimi napisami)
* Książka „Przepływ. Psychologia optymalnego doświadczenia”
* Książka „Urok codzienności. Psychologia emocjonalnego przepływu” 
* Książka „Creativity: Flow and the Psychology of Discovery and Invention” 
* Książka „Flow: The Psychology of Happiness”

sketchnoting kamila zielonka draw idea

Kamila (DRAW IDEA)

  • Doskonały tekst. Flow/wena sama nie przyjdzie. Sami musimy jej szukać. Jak mam do rozwiązania jakiś problem, to zaczynam go rysować (bardziej lub jeszcze bardziej abstrakcyjnie). Pomaga 😉

    ps. Kamila, mam spodziewać się jakiejś reaktywacji części blogowej? Clue: zaglądać, nie zaglądać?

    • Dzięki, Maciek! Lubię pisać, ale póki co ciężko mi idzie wyrobienie sobie systematyczności w tej sferze moich działań 😉

      Tak, mam w planach reaktywację części blogowej. Prawdopodobnie we wrześniu zacznę dodawać treści systematycznie i tym samym dokończę obydwie serie: o sketchnotingu i o flow 🙂

      Na pewno znajdziesz informację o nowych wpisach na fanpage Draw Idea 🙂

      Flow to podobno domena osób rozwiązujących problemy w sposób wizualny, czyli tych, którzy zajmują się np. visual thinking czy design thinking 🙂 Pewnie bierze się to stąd, że naturalnie takie osoby sięgają po bardziej rysunkowe i abstrakcyjne narzędzia pracy.

      P.S. Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję, ale nie wyświetliło mi się powiadomienie o Twoim komentarzu… 🙁

  • Kamila, ja Ci tylko napiszę jedno: weź Ty pisz częściej! Świetny tekst! Czytałam z ogromną przyjemnością! 🙂 Przepiękne wizualne upiększacze! <3

    • Goga, wielkie dzięki! To bardzo zachęca mnie do dalszego pisania 🙂
      Co do wizualnych upiększaczy to chcę by były moim znakiem rozpoznawczym 😀

      • Kamila, kochana. Nie ma za co 🙂

  • „I naprawdę nie wiem kiedy, ale nagle BACH!”

    Potwierdzam – Bach świetnie robi na pisanie 😉 Jego muzyka doskonale „odblokowuje pory” w mózgu (o ile coś takiego w ogóle istnieje 🙂

    A na serio – super wpis 🙂