Dziennik Pokładowy – dlaczego codziennie tworzę notatkę?

Nie podstawiaj sobie nogi

Gdy uczymy się nowych rzeczy i nie zapisujemy wniosków wynikających z naszej nauki; nie zapisujemy, co sprawiło że poszliśmy o krok dalej, to sporo tracimy. Łatwo zapominamy o ważnych lekcjach. Idąc prostą, wydawałoby się znaną nam drogą, sami podstawiamy sobie nogę. Aby temu zapobiec, warto podjąć działania, za które później nasze „przyszłe ja” nam podziękuje. Stąd w mojej głowie zrodził się pomysł na rozpoczęcie projektu Dziennik Pokładowy.

 

Śledź swoje postępy

Dziennik Pokładowy to miejsce na notatki dotyczące tego, czego się nauczyłam danego dnia podczas pracy za sterami mojego statku zwanego Draw Idea.

– Czy zastosowałam jakieś nowe narzędzie?
– Może odnalazłam dawno poszukiwane rozwiązanie?
– Jaki miałam problem i jak go pokonałam?
– Dlaczego nie mogłam czegoś zrobić w taki sposób jak mi się wydawało, że jest to możliwe?
– Co mnie zainspirowało?
– Czego nadal nie mogę zrozumieć?

 

Bądź bardziej świadomy

Taki dziennik wcale nie musi ograniczać się tylko do tematów związanych z pracą. Zresztą nie jestem zwolennikiem oddzielania grubą kreską życia tzw. osobistego od tego, czym się zajmujemy na co dzień. Dla mnie sposób w jaki myślimy, jak reagujemy na różne sytuacje, co czujemy, co lubimy – to wszystko informacje, które nie tylko pomogają nam być lepszymi i bardziej świadomymi ludźmi, ale też lepszymi twórcami, pracownikami.

 

Dziel się tym, co już wiesz

Pisanie Dziennika to dla mnie szansa na spojrzenie wstecz, ale i jednoczesne uważne przyjrzenie się temu, co jest tu i teraz. Chcę dostrzec mój własny proces uczenia się, zidentyfikować powtarzalne wzory w moim działaniu. Na pewno znajdą się osoby, które obecnie są w miejscu, w którym nie tak dawno byłam ja. Liczę na to, że będą mogły one skorzystać na mojej wiedzy czy wyciągnąć wnioski z popełnionych przeze mnie błędów.

Oczywiście pewne treści zachowam tylko dla siebie. Chociażby dlatego, że niektóre pomysły i idee potrzebują czasu, by dojrzeć. Będę chciała je chwilę poobserwować, zanim pokaże je Wam i reszcie świata. W publikowanych tutaj tekstach Dziennika znajdą się rzeczy wybrane, które moim zdaniem mogą się Wam przysłużyć w dłuższym czy krótszym okresie czasu.

 

Wszystko zaczyna się od pisania

Zatem nie bez powodu projektowi przyświecają słowa jednego z moich ulubionych nauczycieli tworzenia biznesu opartego na budowaniu zaangażowanej społeczności:

„You don’t write because you have something to say.
You write to find out WHAT YOU HAVE TO SAY”
Sean McCabe

A Ty? Prowadzisz swój Dziennik Pokładowy?

Opowiedz o tym w komentarzu.
Jeśli nie, to może podejmiesz takie wyzwanie razem ze mną? W kupie raźniej! 😉

 

Rysunkowy portret autorki Dziennika Pokładowego

Kamila (DRAW IDEA)